Po dniu w małpiarni…

Honored members of the Academy!

You have done me the honor of inviting me to give your Academy an account of the life I formerly led as an ape.

Dom wygląda jakby przeszło przezeń tornado, a to tylko moja mała małpka – mała, bo zaledwie dwuletnia – dzisiaj sobie używała żywota dość swawolnie, ponieważ:

1) Zarządziłam ogólny odpoczynek od telewizji. Jakaś bajka przed snem okazyjnie, ale to by było na tyle. A coś robić trzeba.

2) Mam robotę, nie mogę zajmować się dzieckiem ani domem, w związku z czym dziecko zajęło się skutecznie i sobą i domem.

3) Jestem złą matką, a jeszcze gorszą Panią w domu i mam gdzieś, czy po stole rozsmarowany jest jogurt, czy wszystkie garnki wywędrowały z szafki na podłogę i czy klocki zdobią podłogę w całym domu, czy też nie, jeśli tylko to oznacza, że ja nie muszę się nimi bawić. Oczywiście mam to gdzieś tak mniej więcej do północy, kiedy to odrywam się od pracy i płakać mi się zachciewa na widok otoczenia, już teraz bez małpki.

Ale myślę sobie, że skoro człowiek od małpy pochodzi, to może ten małpi okres jest niezbędnym etapem prawidłowego rozwoju istoty ludzkiej, którą kiedyś stanie się moje dziecię, owoc mych lędźwi…. [Kupiłam dzisiaj gąbki do zmywania kredek ze  ściany, ale nie użyłam w obawie, że okażą się nieskuteczne. Poza tym moim zdaniem z bohomazami jest ładniej, a już na pewno ciekawiej.]

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s