Epatowanie cycem

Po pierwsze – strasznie nie lubię słowa cyc i napawa mnie ono lekkim obrzydzeniem. Ale tak się składa, że dzisiaj z rana przeczytałam artykuł o matce, która przegrała spór sadowy z restauracją. Poszło o to, że kiedy kobieta zamierzała tam nakarmić swoje półroczne dziecko, została poproszona o „powstrzymanie się” lub oddalenie się w tym celu do toalety. Sama sprawa niezbyt mnie poruszyła – rozumiem kobietę, rozumiem kelnera, który realizował tylko zachcianki innych klientów. Za to komentarze pod artykułem były dla mnie szokujące.

Szokujące przede wszystkim było to, że większość komentujących porównuje karmienie dziecka (KARMIENIE DZIECKA) do bekania, srania, pierdzenia i bóg wie czego jeszcze. Cyce są tam odmieniane przez wszystkie przypadki, są wywalane, wybebeszane, wyrzucane, obleśne, olbrzymie, obłe, no po prostu patrzeć na te cyce nie można, bo się można zerzygać. I to nie tak, że jedna osoba takie opowiada dziwy niestworzone. Albo że może dwie osoby. Nie. Kobiety i mężczyźni w liczbie wielomnogiej takie właśnie reprezentują podejście do sprawy. Nagle wszyscy są też ekspertami dotyczącymi opieki nad dzieckiem i karmienia, a także ekspertami ds. zarządzania czasem i życiem tejże konkretnej rodziny. No bo jakim prawem oni byli w restauracji z dzieckiem? To po pierwsze. Po drugie: czy nie mogli pójść tam poza porą karmienia dziecka albo nakarmić dziecko przed? Bo przecież, jak wszyscy wiemy, dziecko raz nakarmione może już wytrzymać sobie resztę dnia na luzie o suchym pysku. A poza tym można zawsze estetycznie nakarmić dziecko butelką, bo przecież każde dziecko pije z butelki chętnie i raczej się nie zdarza, żeby dziecku zależało na tym – jakże obleśmyn – cycu.

No cóż. Wychodzi na to, że jestem z rodziny dzikiej i nieucywilizowanej, gdzie wywalanie obleśnych cyców celem wykarmienia kolejnych pokoleń było na porządku dziennym i nikogo nie szokowało to, że przy wujkach, ojcach i sąsisadach ciotki, kuzynki i córki wyciągały cyce i karmiły, kiedy tylko naszła je ochota – przy stole, przy grillu, na spacerze. Widać przez te dzikie zwyczaje, zaszczepione od maleńkości, zupełnie nie mieści mi się w głowie podejście reprezentowane przez – jak się okazuje – sporą część polskiej społeczności internetowej. Zaznaczę tylko, że kupy i siku w mojej rodzinie nigdy się nie robiło publicznie, ani też bekanie czy pierdzenie nie było mile widziane. Więc u nas te czynności widać nie były jednak tożsame.

Sama wykarmiłam dwoje swoich dzieci – jedno na zepsutym i zgniłym zachodzie Europy, drugie w kraju muzułmańskim, gdzie obowiązuje prawo Shariatu, i w żadnym z tych miejsc nie przyszło mi się spotkać z takim podejściem czy opiniami, z którymi zetknęłam się na tym forum. Wszędzie karmieni piersią uznawane jest za normalne. Osobiście marzy mi się społeczeństwo, w którym każda będzie sobie mogła tego swojego ohydnego cyca wyrzucić na wierzch, nie przykrywając się przy tym z przestrachem chustą, no ale to chyba marzenia ściętej głowy. Na początek więc marzyłoby mi się społeczeństwo normalne, gdzie żyjemy i dajemy żyć innym. Gdzie matka, która zdecydowała się wydać na ten skory do osądów, niebezpieczny i wrogi świat potomka, i która teraz stara się nim zajmować najlepiej jak potrafi, znajduje w społeczeństwie wsparcie i spotyka się z uśmiechem czy pomocą, a nie dostaje jeszcze kopa czy kuksańca, bo jak to ona śmiała to dziecko wynieść z domu i się z nim publicznie (i z cycem swoim) obnosić?!

Życzę każdemu z komentujących, żeby znalazł się w sytuacji, w której będzie musiał zrobić coś, za co skrytykowałby innych. Oby mu się dziecko kupa z pieluchy wylała w przedziale kolejowym przy nieczynnych wszystkich szaletach i oby musiał ten syf ogarniać przy ludziach. Oby mu się trafiło zapalenie pęcherza na delegacji w jakimś kraju, gdzie szalety publiczne są rzadkością – niech szcza po ścianach jak menel. Oby się musiał zajmować przez całą noc dzieckiem z kolkami w źle izolowanym mieszkaniu – niech mu sąsiedzi pukają w podłogę i piszą skargi do administracji. Liczę w tym względzie na kosmiczną sprawiedliwość całym sercem.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s